piątek, 5 września 2008

Wnioski, papierki, umowy...

No i ruszyła maszyna po szynach ospale...
Dzień wczorajszy, czwartek, był dniem papierkologii składanej. W pierwszej kolejności był odbiór zaadoptowanego projektu budowlanego od naszego architekta. Trochę z tej okazji się pusto w kieszeni zrobiło, ale cóż - nikt za darmo nie robi. Zresztą, w dalszej kolejności okazało się, że adaptacja była warta pieniążków.
Następne w kolejności działań były odwiedziny w Urzędzie Gminy w celu pobrania pieczęci uprawomacniających decyzje o warunkach zabudowy. Problemów nie było żadnych i po chwili dokumentacja była 100% prawomocna :)
Kolejnym etapem było udanie się do Wydziału Geodezji, Kartografii i Katastru w Starostwie Powiatowym w celu uzyskania wyłączenia z produkcji rolnej. W naszym starostwie jest przyjęte rozporządzenie, iż grunty klasy RIV* i niższe, o powierzchni poniżej 0,3ha nie wymagają postępowania i wydawania decyzji wyłączeniowej. Nasza parcela ma 0,13ha i grunty klasy RIVa i RIVb, dlatego takie wyłączenie wydali na poczekaniu. W ten sposób uzyskaliśmy komplet dokumentów wymaganych przy pozwoleniu na budowę.
Taki też był kolejny przystanek - Wydział Architektury i Budownictwa w starostwie, gdzie złożyliśmy Wniosek o PNB, wraz z załącznikami ;) Niestety, tutaj zaczyna się ospałość, bo BW Pani odbierająca wniosek określiła czas oczekiwania na ok. 1 miesiąc :/ Długo, cholercia... No, ale co zrobić? Pozostaje czekać. Za dwa tygodnie mamy się dowiadywać, jak stoją sprawy. Może jednak uda się urwać coś z tego miesiąca? Bądźmy dobrej myśli :)
W dalszej kolejności było podpisanie umowy na wykonanie przyłącza energetycznego. Umowa podpisana, w niedalekiej przyszłości (max 2 tygodnie) uszczupli się nam w związku z tym znów porfelik... Ehh, drożyzna...
W drodze powrotnej do domu z wojaży papierkowych zawadziłem o producenta POŚ-ów, gdzie otrzymałem ofertę, wraz z DTRką POŚ-a z wkładem biologicznym. Trzeba już się przygotowywać do opracowania projektów przyłącza energetycznego, wodnego (chociaż z tym to nie powinno być problemów, bo rurkę z wodą mamy wprowadzoną na działkę - problem w tym, że to fi 110, więc nie wiem, czy my będziemy mogli się bezpośrednio do niej wpiąć, czy też będzie ona musiała być przedłużona do następnej działki, a nasze wpięcie poprzez wcinkę lub trójnik), oraz właśnie POŚ-a. Zwłaszcza energetyczne musimy jak najszybciej, bo termin wykonania w umowie jest zapisany na 90 dni (grr!!!) od daty uzyskania prawomocnego PNB przyłącza energetycznego! Zatem, szukamy projektanta elektrycznego... "Na gwałt" ;)

Brak komentarzy: